Sławek Yeahlon Jelonek

Gitara

Sam o sobie

Sławek:: „Urodziłem się w domu w którym Mama słuchała Mannamu a Tata różnych ogólno-rockowych rzeczy: Led Zeppelin, Marillion, Metallica. Z gitarą zaczęło się, gdy miałem prawdopodobnie 15 lat a mój starszy Brat miał jakiegoś elektryka „Jack B” któregoś dnia, kiedy rodzice spali udało mi się podłączyć. FUZZ, który wykonał mój Tata na kawałku tektury z czekolady do jakiegoś wzmacniacza… i nauczyłem się Dazed and Confused, nie jestem pewien czy rodzice dalej spali po tym zabiegu:) Tak to się zaczęło. Nie uznaję gatunków muzycznych, a z muzyką miałem do czynienia chyba w większości możliwych odsłon, komponowanie muzyki do gier, Dj, technik, akustyk bla bla bla… Co do gatunków muzycznych grałem na klawiszach i z bardziej odjechanych rzeczy zajmowałem się samplami w Psio Crew, który łączy elektronikę z muzyką góralską oraz ambient Trip Hop w Szkocji, w bardzo cudownym składzie Lycan Wings… Najwięcej swobody i wpier…. daje dobry próg i dobry ambient więc oto proAge:) Pisanie o sobie to dość dziwna sprawa, ja po prostu robię swoje”.

Inni o Sławku

Gitarzyści są maksymalnie zakręceni w temacie gitar, wzmaków, paczek, i efektow. Yeahon jest inny. Tym się od nich różni, że jest zakręcony bardziej. Jeżeli chcesz zapytać, co ma w „podłodze”, sprawdź najpierw czy masz wolną godzinę na rozmowę. A najlepiej trzy. Jeżeli chciałbyś być jego technicznym, idź wcześniej na siłkę, noszenie Jego gratów wymaga krzepy. I przygotuj się na ciągłe zmiany w gitarowych konstelacjach. I długości włosów. Perfekcjonizm brzmieniowy łączy z biegłością techniczną i muzycznym smakiem. Permanentnie rozdarty pomiędzy zdrowym wpi…lem a przetrzennym ambientem. Na koncertach żywiołowy i autentyczny. Czasem scena jest dla Niego za mała, bywa, że odgrywa solówkę wśród publiczności.

Foty