Oficjalna strona zespołu ProAge

W mediach



  • „Zespół, którego historia sięga lat 80. ubiegłego stulecia, potrafi stale czymś zaskakiwać, nie osiadł na laurach, intryguje, zdumiewa, zachwyca lub złości, ale nie pozostawia obojętnym. ProAge w swej akustycznej odsłonie prezentuje się niezwykle ciekawie i trzeba się cieszyć nagraniami w tym klimacie, bo następny album będzie na pewno całkiem inny, ponownie nieoczywisty. A póki co włączam kolejny raz „Coelum”, bo to naprawdę doskonała pozycja!”Mały Leksykon Wielkich Zespołów
  • „ProAge jazzowe? Czy to możliwe? Może nie w pełni jazzowe, ale z pewnością jazzrockowe. Rock progresywny jaki zaproponowali, tym razem grubo przesycony jest bowiem jazzującym klimatem. Tak się składa, że po premierze „Coelum”, słuchałem innej rodzimej premiery z jazzrockowym zacięciem, płyty „Unsubscribe” formacji Niechęć. Tak naprawdę obecnie te dwa zespoły mogłyby z powodzeniem zagrać wspólny koncert, gromadząc tą samą publiczność.”RockArea.Pl
  • „Lyrically, this is the perfect album for me. Musically, I will be honest, not my cup of tea. But put my personal taste aside… (…) It would be weird writing in the beginning of a review that I am amazed by the art cover signed by Dariusz Wojtowicz. But, yes, I am. Burning sky, devils or angels holding a band’s logo, this game with symbols and colors for acoustic album could easily trick you to think you have a heavy metal album in your hands. But instead, you will have colorful jazzy piece of art.”Abaddon Magazine
  • „Muzycy odeszli raczej od większych form (poza kończącym całość 10-minutowym Nebula) i zaproponowali zwarte, dość stonowane kompozycje, w których dominują ciekawe, solowe formy gitary klasycznej, pianina i saksofonu. Praktycznie wszystkie trzy mamy w drugim Lilith ale warto też zwrócić uwagę na te w jazzrockowym Superbia czy w Nihil. Najlepszym utworem wydaje się zamykający płytę Nebula, świetnie bujający, z dobrą melodyką (a z nią różnie jest na płycie), z fajnymi, jakby rozimprowizowanymi figurami gitary, saksofonu i przede wszystkim pianina! Dźwięki generowane przez Krzysztofa Walczyka momentami przenosiły mnie tu do Nowego Yorku, tego z filmów… Woody’ego Allena.”ArtRock.Pl


  • „A good album, which certainly has its highest point in the long suite, with the other songs well composed and performed. The mixes of guitar and keyboard are well built and a rhythmic session that offers precise tempo changes. A band that shows clear ideas and a sound that projects the 70s into the present, offering a pleasant listening from the beginning to the end. A listening recommended for all lovers of Prog sounds with the leading keyboards, but where even the guitar carves out its important space. Good voice in Polish, warm and expressive, on the whole the evaluation is positive, in line with previous albums.”Progressive Roc Journal
  • „If you have an affection for hard progressive rock, Proage have created an album that should be well within your general field of interest with „4.Wymiar”. They feature both vintage oriented and more contemporary sounding material on the album, and for many progressive rock fans the almost half an hour long retro-oriented epic '4th Dimension’ will probably be a major selling point in itself. A solid and accomplished album by a band that have developed quite a bit in the last couple of years, and have taken a few steps up the quality and interest ladder as well in my personal opinion.”ProgressoR – Uzbekistan Progressive Rock Pages
  • „Alla fine, dopo un paio di ascolti, la band polacca svolge un compito più che discreto, dimostrando di possedere una precisa identità, nonostante la proposta decisamente multiforme. Qui c’è davvero qualcosa di serio e marziale, che soprattutto nelle parti cantate impedisce di far fuoriuscire vibrazioni che siano “luminose”. Questo però viene contrastato da alcuni inserimenti strumentali, creando un’ambivalenza che risulta comunque interessante. Il consiglio, per il futuro, è di concentrarsi maggiormente sull’aspetto progressivo, perché la strada intrapresa può risultare decisamente interessante.”Arlequins
  • „‘System’ démarre sur les chapeaux de roues. Des guitares rageuses et des claviers néo sur une batterie qui claque donnent une tonalité metal à ce premier morceau redoutablement efficace qui fait de l’ombre au court ‘W Cienu Izolacji’. Le saxophone de Mariusz Rutka s’invite sur le troisième titre nettement plus ambitieux que le précédent où funk, néo-prog et claviers vintages se croisent. Le ‘Sensorium’ qui suit se révèle particulièrement original au regard du reste de l’album, tout à la basse de Roman Romano Siminski et la flûte traversière de Małgorzata Lydka. Mais la pièce que tout le monde attend est bien entendu le titre album de près d’une demi-heure. Cette fois, point d’épure, mais du prog riche en claviers et rebondissements. Orgues vintages qui grondent, saxophone en solitaire, basse qui marque un rythme néo-prog, guitares implorantes à la Gilmour, nappes de claviers à la IQ, rock fusion fou, narration, cette quatrième dimension est riche en surprises.”NEOPROG, L’actualite du rock progressif
  • „En dat Pools? Ik versta erg geen fluitski van, maar de zang heeft hier een vloeiende kwaliteit die maakt dat het ook voor buitenlandse oortjes prima bij de muziek past. Het is een band die allerlei paden bewandelt en dat ook alleszins vaardig doet. Het loopt soms wat te ver uiteen om het tot een evenwichtig album te maken, dat wel. Vooral de liefhebber van Toolachtige prog en spacerock zal goed aan zijn trekken komen, maar ook andere wat avontuurlijker ingestelde proggers zullen zich hier prima mee vermaken.”
  • „O ProAge nie było dotąd głośno, choć kapela ma na koncie dwa duże albumy, a w tym takie kapitalne utwory jak „Charlie Hebdo”. Wierzę, że wraz z premierą trzeciego longplaya o zespole usłyszy więcej osób, bo album „4 wymiar” zasługuje, aby trafić do szerszej publiczności. (…) Album „4.wymiar” nie jest na jedno, czy dwa przesłuchania. To płyta, której też trzeba trochę oddać z siebie. Kapela zmierzyła się z czasem, czymś co oplata nas wszystkich. To wyzwanie, zagrane na rockowych instrumentach, wyśpiewane mocnym rockowym wokalem. To finalnie triumf ProAge.”Magazyn Gitarzysta
  • „Maar dan breekt de hemel open, klaroengeschal vult het firmament. Met het titelnummer komt ProAge met een geweldig stuk van in alle opzichten epische proporties. De gitarist Slawomir Jelonek blijkt ook (mooie) solo’s te kunnen spelen. Hij tokkelt er akoestisch lustig op los, gaat frivool het duel aan met Walcyk en komt zo helemaal los. Laatstgenoemde laat zijn Hammond vervaarlijk ronken en kan ook op de piano behoorlijk uit de voeten. Bijna een half uur haalt het gezelschap het beste uit zichzelf naar boven. Het is afwisseling troef, de tempo- en sfeerwisselingen rijgen zich aaneen, zoals het een heuse epic betaamt. Een lange instrumentale passage lijkt bijna geïmproviseerd te zijn als ongeveer alle instrumenten zich solerend in een boeiende battle mengen, inclusief de drummer, wat is dan weer net niet nodig vind. Als tegenhanger fungeert een sfeervol ingetogen gezongen stuk met een dun laagje toetsen, een duidelijke referentie naar Riverside, waar deze band natuurlijk ook goed naar heeft geluisterd. Dit vormt de opmaat voor een aarzelend ingezette, maar ijle en fraaie gitaarsolo, die voor enige mate van kippenvel zorgt. Een ontspannen pianostukje gaat aan nog zo’n gitaarsolo vooraf.”OVER PROGWERELD, Welkom bij Progwereld. Dit is dé Nederlandse webpagina op het gebied van progressieve en symfonische rock.
  • „What I consider as particularly appealing throughout the entire album is the well-balanced interplay between, and the complementarity of, keyboards and guitars. The riffing of the guitar perfectly matches the melodic keyboards lines and solos, whilst keyboards, especially the organ, provide a solid base for the guitar to develop its solos as well. The musicianship is excellent, the music itself accessible, melodic, not too complex and technical, easy to familiarize with. With respect to the production, I found the sound to be crisp and clear, but would have preferred the drums and the vocals being given a bit more of presence and punch. For me, guitars and keyboards sometimes appeared to be a bit too much in the foreground compared to the rhythm section. My favourite song is the album’s closing track Wyspa Czasu: a clean, honest, punchy, no-frills hard prog rock number with great organ, synthesizer and guitar soloing, a catchy melody, simply upbeat, foot-tapping feel-good music. Great! It needs (and deserves) to be listened to loud without headphones (I did it whenever my wife was not at home) …”DPRP — Dutch Progressive Rock Page
  • „Με χαρακτηριστικό το στοχαστικό ύφος, οι εξάρσεις τους είναι υπολογισμένες, προτιμώνται πάντως στις ζωηρές στιγμές τους. Η ανάπτυξη των ιδεών τους θα μπορούσε να είναι λίγο πιο ευσύνοπτη και να υπήρχαν κάποιες χαρακτηριστικές κορυφώσεις στα κομμάτια τους, αυτά όμως δεν θα επηρεάσουν τη γνώμη σας, αν ικανοποιείστε από τη συνέπεια που επιδεικνύουν.” 🙂 😉 — Flight of Pegasus, Full Metal Radio
  • „PROAGE, ne pas les oublier rien que pour cette pièce maîtresse venant d’ailleurs hors du temps, PROAGE ou le son sans concession avec le synthé omniprésent de Krzysztof, la voix expressive de Mariusz, une errance dans la 4e dimension parlant du mauvais moment du temps à travers la dégustation d’une tasse de thé; harmonies singulières pouvant partir sur du progressif des 70’s, du revival des 80 et 90’s, des riffs lourds ainsi que des passages acoustiques; un disque qui m’aura heurté par cette fusion osée de sons divers. PROAGE ou le son revisité hors des sentiers battus avec l’une des plus belles pièces progressives depuis bien longtemps.”PROFIL — La radio progressive de Québec
  • „… Rok 2021 rozpoczyna się całkiem udanie przynosząc nam najbardziej dojrzałą propozycję w dotychczasowej, już dość długiej, karierze proAge. Grupa kontynuuje podróż ścieżką zapoczątkowaną na albumie „MPD” i dalej rozwija swój hardrockowo-progresywny styl dołączając do niego elementy jazzu, oddając do naszych rąk ze wszelkich miar udane dzieło. Świetnie napisane, zagrane i zrealizowane (jest to pierwszy pełnowymiarowy album nagrany w mikołowskim Epicentrum Studio). I choć to dopiero początek roku, to śmiem przypuszczać, że „4. wymiar” zagości w czołówce moich ulubionych wydawnictw na jego koniec.”MLWZ, Mały Leksykon Wielkich Zespołów
  • „… Już pierwsze przesłuchanie ich trzeciego albumu studyjnego, utwierdziło mnie w przekonaniu, że to najbogatsza pod względem muzycznym rzecz, którą stworzyli (…) Już niebawem, przyjdzie więc czas, aby zapoznać się z nową propozycja PROAGE, do czego szczerze zachęcam. Będzie to pierwsza rodzima pozycja, jaka ukaże się z nowym rokiem. I choć cały rok dopiero przed nami, nie mam jednak wątpliwości, że znajdzie się w moim zestawieniu ulubionych płyt 2021 roku.”ROCKAREA.PL
  • „… Daniem głównym jest epicka suita tytułowa. O niej można by napisać osobną recenzję. Dużo w niej zmian nastroju i tempa. Grupa pokazuje się w tej kompozycji z jak najlepszej strony. (…) „4. Wymiar” to bardzo dobry, przemyślany album. Słychać, że muzycy poczynili ogromne postępy. Utwory są melodyjne, pomysłowo zaaranżowane i bogate brzmieniowo. Szkoda tylko, że tytułowa suita nie została zaśpiewana po polsku. Moim zdaniem rozbija to spójność płyty (choćby na płaszczyźnie językowej). Płytę, z czystym sumieniem, polecam wszystkim miłośnikom progresywnych klimatów.”MUZOL, serwis poświęcony muzyce
  • „Gdy w 2017 roku, po latach grania, będzińska formacja proAge zadebiutowała pełnowymiarowym albumem Odmienny stan rzeczywistości lekko powątpiewałem w przyszłość zespołu. Niesłusznie, bowiem od tego czasu grupa nabrała rozpędu i po wydanym w ubiegłym roku MPD, w styczniu 2021 roku światło dzienne ujrzy kolejne dzieło formacji Mariusza Filoska. (…) Cóż, fajnie że zespół wykorzystuje swoje „nowe otwarcie” sprzed trzech lat. To z pewnością ich najbardziej dojrzała płyta.”ArtRock.PL


  • „ProAge est un groupe polonais à découvrir! MPD est leur deuxième album. C’est un album concept très intéressant qui raconte l’histoire d’un homme qui a 24 personnalités (rien de moins!), d’où le titre de l’album MPD (Multiple Personality Disorder). L’album est sorti en deux langues : en polonais et en anglais. L’album, commence par « Homecoming » une pièce énergique qui donne le ton. Le chanteur a un accent polonais quand il chante en anglais mais cela ne rend pas l’écoute déplaisante… au contraire, cela donne un petit cachet particulier!”PROFIL — La radio progressive de Québec
  • „Hands up who likes a damn good concept album? If you have not put your hand up, then I advise you to skip this review, because proAge have delivered one here. Poland has produced many great progressive rock bands, and with this release, we can add proAge to an ever expanding list (…) For anyone who likes neo prog at its highest, this album is a must. I can’t recommend this highly enough. But be prepared to devote a large amount of time giving the album multiple listens to fully appreciate what proAge have delivered.”DPRP — Dutch Progressive Rock Page
  • „… proAge to zespół, który ma do zaoferowania dużo: dobre melodie, wysokiego szczebla instrumentalistów, niejednoznaczne teksty, a przede wszystkim muzykę pełną wyobraźni…”Półka z winylami
  • „… Tak, to płyta jeszcze bardziej różnorodna i zdecydowanie odważniejsza. Może trochę zbyt przydługa, ale mająca ciekawe momenty, jak Mozaika Pięknych Dusz, Póki mam twarz, czy Substancje, które lubię…”
  • „… Die kürzeren Tracks besitzen musikalisch ebenfalls genügend Schlagkraft um im Genre des ProgHardrocks oben mit zu schwimmen. Die Produktion ist gut, die Spielfertigkeit der Musiker ist exzellent und die Soli auf z. Bsp. NOISES INSIDE sind schon hochwertig. Dazu sind die Übergänge zwischen den Songs immer wunderbar ausgearbeitet, was mir persönlich wichtig ist. Straffe Piano- und Synthieläufe (PROFANE) oder donnernde Black Sabbath-Riffs wie in CONCRETE SPRING, das passt alles wunderbar. Sogar spacig geht es auf THE ALCHEMIST zu und mir kommt spontan Jean-Michel Jarre in den Kopf…”Babyblaue Seiten Prog Reviews
  • „ポーランド出身、ピンク・フロイド彷彿の深遠に広がるメランコリーを帯びたプログレ新鋭、多彩でドラマチックなキーボードワークが冴えわたる19年作2nd
    🙂 😉 —

Odmienny stan rzeczywistości

  • „Na krążku proAge ciężką pracę i szacunek dla słuchacza słychać w każdym takcie. To solidne, czytelne i zdecydowane granie. Muzyka nie jest ani oryginalna, ani specjalnie odkrywcza, ale na pewno bardzo klimatyczna i wciągająca.”Hi-Fi i Muzyka
  • „Przebywając z muzyką zespołu, można doświadczyć takich „odmiennych stanów” i poczuć się naprawdę różnie, jak śpiewa Mariusz Filosek:
    „mogę mieć lat siedemnaście, a może mam sześćdziesiąt dwa…””
    Rock Area
  • „… Im głębiej wgryzałem się w muzykę proAge, tym coraz bardziej mnie ona do siebie przekonywała, a początkowo rozmazane brzmienie, stawało się klarowniejsze, jednocześnie uwydatniając rozmaitości zawarte w poszczególnych kawałkach, które z początku zdawały się bliźniaczo podobne. To trudna muzyka i przez to zdecydowanie warta poznania…”Magazyn Gitarzysta
  • „… I think this band will grow through time, you can hear they are still developing. Sometimes there are strong moments (Takeaway Life) but you’ll notice there is much to be won. I think they can do it….”Background Magazine
  • …Styl zespołu to niby tradycyjny, a jednak nowoczesny mocny rock, niekiedy wręcz alternatywny metal, ze skrętami w stronę progresywnego grania (…) Trochę z Riverside, trochę z Huntera, ale podaję to tylko tak dla orientacji, bo rzecz prezentuje się całkiem oryginalnie. Moc przekazu podkreślana jest przez świetną produkcję. A stopień pokręcenia współczesnego świata podkreślają elementy niespodziewane, jak cyrkowa część Planu B (…) przechodząca nagle w ostrą, hardrockową galopadę. Płyta dla wszystkich, którzy lubią muzykę „do zastanowienia”.
    Paweł Brzykcy, Teraz Rock.
  • … Odmienny stan rzeczywistości stanowi tymczasem dowód niezwykłej muzycznej dojrzałości, rewelacyjnie zrealizowanej wizji muzyki szorstkiej, a zarazem lirycznej – a nade wszystko klimatycznej… Muzyczny Horyzont
  • … Po tak wybornym materiale jakim jest „Odmienny Stan Rzeczywistości” zespół proAge musi ruszyć z dużą karierą. (…) sama muzyka w tej chwili zasługuje na duże zainteresowanie. Album „Odmienny Stan Rzeczywistości” dowodzi, iż czas zespołu właśnie nadszedł. Do przodu!Progresja po zmroku
  • … Już pierwsze dźwięki płyty wprowadzają słuchacza w trans. (…) Chociaż płyta zawiera zarówno starsze, jak i nowsze kompozycje zespołu, nie wygląda na zbieraninę różnych nagrań. Ba – całość jest naprawdę bardzo spójna i niemal jednolita muzycznie… Mały Leksykon Wielkich Zespołów
  • … Mimo wszystko nie mamy tutaj do czynienia z klasycznym, progresywnym graniem. Słychać, że panowie z Będzina czerpią także z innych, pokrewnych gatunków. Niekiedy górę biorą ciężkie, metalowe brzmienia, jak chociażby w piosence „Charon”, by innym razem uderzyć w łagodniejsze tony i zbliżyć się bardziej do alternatywnego rocka (bardzo dobry kawałek „Two Words)…. Wyspa FM
  • … Mrocznie i momentami ciężko, ale wszystko ze pełną świadomością obranego kierunku. To pierwsza myśl jaka się nasuwa po przesłuchaniu omawianego dziś wydawnictwa… o „Odbycie szaleństwa”
  • Nie znam ich, ale jest to jeden z tych składów, które powinny znaleźć się na scenie i dzielić się swoją muzyką ze światem. Pieprzyć rynek muzyczny, nagrywanie płyt, autografy, plakaty, okładki gazet i całą tą industrialną otoczkę showbiznesu. Wyjdź na scenę i stwórz muzyczny teatr. Tak widzę ProAge, gdy słucham ich utworów. W głosie wokalisty jest osobowość i charyzma, barwą przypomina Grzegorza Ciechowskiego z Republiki, a od jego śmierci nie było nikogo, kto mógłby ewentualnie artystę zastąpić. Oczywiście nie chodzi tutaj o kopiowanie muzyka, a o charakter wokalny obu panów. Teksty trafiają do słuchacza za pierwszym razem, a kompozycje muzyczne są czymś świeżym. Można się oczywiście doszukiwać odłamów progresywnego rocka, brytyjskiego poprock-a, new metalu, jakiegoś hard core–u, czy strunowych zagrywek w stylu Comy, ale ProAge wykształtował swoją markę i można im jedynie pozazdrościć warsztatu muzycznego. A teraz… A co… Puszczę sobie ProAge raz jeszcze.Sławomir Orwat


Informacje o płycie


© 2024 ProAge

Theme by Anders Norén